Skoczyć sobie do oczu
by admin on grudnia.03, 2008, under Ogólna
Skoczyć sobie do oczu oznacza pokłócić się.
Ludzie nie zawsze potrafią się ze sobą dogadać. Umiejętność ta jest zależna od bardzo wielu okoliczności, aczkolwiek najważniejszym wpływającym na nią czynnikiem są ludzkie charaktery rzecz jasna. Niektórzy jakoś potrafią przejść nad różnicami do porządku dziennego – prędzej czy później znajdą bowiem płaszczyznę porozumienia. Coś gdzieś się w pewnym momencie po prostu zazębi, coś zatrybi i jakoś można się porozumieć. Nie sposób jednak powiedzieć tego o wszystkich – no niektórzy ludzie za żadną cholerę nie dogadają się, zaś ich słowne potyczki kończą się skakaniem sobie do oczu. Czasami skaczemy sobie do oczu również z bliskimi nam osobami, z którymi mamy do czynienia na co dzień. Skoczyć sobie do oczu oznacza pokłócić się – i to tak naprawdę konkretnie. Niekiedy z niepozornego wręcz sporu można zrobić potężną awanturę – ludzi ponoszą emocje, a w złości się jednak nad nimi nie panuje. Stąd właśnie takie a nie inne zachowania. Można też kogoś lubić, ale i z nim czasem skoczyć sobie do oczu.
Skok w bok
by admin on grudnia.03, 2008, under Ogólna
Skok w bok to zdradzenie swego stałego partnera.
Skok w bok nie jest czymś dobrze postrzeganym – i to nie tylko pośród naszej polskiej społeczności. Skok w bok to po prostu zdradzenie swojego partnera czy partnerki z kimś innym. Zazwyczaj chodzi tutaj o małżeńskie zdrady, aczkolwiek równie dobrze można zdradzić kogoś, z kim jest się, kto uchodzi za naszego towarzysza życiowego, ale nie jest naszym małżonkiem. Skoki w bok są zazwyczaj krótkotrwałe, to jednorazowy wyskok, chociaż zdarzają się takie sytuacje, kiedy taki właśnie skok w bok nie kończy się na jednym razie i trwa jakiś dłuższy czas – wówczas mówimy, że ktoś ma romans. Przyczyny skoków w bok są różne, ja jednak wychodzę z takiego założenia, że człowiek nie ma jednak natury monogamisty – zawsze potrzebuje i będzie potrzebował czegoś innego, nowego, odmiany, zawsze będzie chciał różnych rzeczy spróbować. Skoki w bok wynikają w głównej mierze z ludzkiej natury właśnie, zaś człowiek pomaga sobie w tym na wszelakie możliwe sposoby i szuka sobie wówczas dodatkowych atrakcji życiowych.
Skoczyć na głęboką wodę
by admin on grudnia.03, 2008, under Ogólna
Skoczyć na głęboką wodę to podjąć ryzyko.
Skoczyć na tak zwaną głęboką wodę nie każdy może i chce, ale czasami musi tak właśnie postąpić. Skoczyć na głęboką wodę to zaryzykować, podjąć rzucone nam wyzwanie. Owszem, ryzykując można bardzo wiele stracić, ale można również sporo zyskać. Nikt się o tym nie przekona, jeżeli po prostu tego nie zrobi. I niekiedy okazuje się, że jednak warto było. Często rzucamy się na głęboką wodę nie mając o czymś tak do końca pojęcia, ale jesteśmy na tyle zdeterminowani, aby jednak tak właśnie się zachować. Dla przykładu w jakimś przedsiębiorstwie został zatrudniony nowy pracownik, młody mężczyzna z głową pełną całkiem niezłych pomysłów. Pracodawca bardzo szybko zorientował się, iż ma do czynienia z człowiekiem, który naprawdę znakomicie rokuje na przyszłość, bo jest autentycznie dobry w tym, co robi. I chociaż od zatrudnienia go nie zdążył nawet miesiąc minąć, powierzył mu bardzo poważne i trudne zadanie. Dla tego młodego człowieka był to skok na głęboką wodę, ale podjął on ryzyko i się sprawdził.
Gdyby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała
by admin on grudnia.03, 2008, under Ogólna
Gdybyś nie wariował, to nic byś sobie nie zrobił.
Powiedzenie o tym, że gdyby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała zna doskonale każdy z nas. Niejednokrotnie słyszeliśmy je już w czasach naszego dzieciństwa, kiedy to zaczynaliśmy dopiero co poznawać otaczający nas świat, dzięki czemu naszym rodzicom przybyło parę siwych włosów na głowach. Młode kozy mają to do siebie, że bardzo lubią brykać – skóra czasem cierpnie, gdy obserwuje się niektóre ich akrobacje, zwłaszcza w przypadku kozic górskich. O upadek i jakąś kontuzję naprawdę nietrudno. Także dzieci – zwłaszcza małe – nie stronią od biegania, skakania i różnego rodzaju wygłupów, które czasami kończą się w nieprzyjemny dla nich i raczej bolesny sposób. Można zwichnąć rękę albo nogę, rozwalić sobie kolano lub nabić potężnego guza na czole. Wszystko zależy od inwencji twórczej. W finale następuje oczywiście wielki ryk i krokodyle łzy płyną po policzkach długo. Mówimy wówczas małemu szaleńcowi, że gdyby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała, było uważać, a nic by się nie stało.
Skoki narciarskie
by admin on grudnia.03, 2008, under Ogólna
Skoki narciarskie cieszą się w Polsce ogromną popularnością.
Koniec listopada zawsze oznacza początek zimowego sezonu skoków narciarskich. Owszem, można i latem obserwować skakanie na igielicie, aczkolwiek to coś zupełnie innego, nie jest tak emocjonujące i tak popularne jak skoki zimowe. Bo przecież skoro mowa o nartach, to powinien być i śnieg, nieprawdaż? Poza tym narty nieodmiennie kojarzą nam się z zimową porą roku. Inauguracja sezonu zwykle ma miejsce w fińskiej miejscowości Kusamo, zaś występy skoczków kończą zawody w Planicy na mamuciej skoczni, zawsze gdzieś w marcu. W naszym kraju skoki narciarskie zawsze cieszyły się popularnością, aczkolwiek prawdziwe szaleństwo pojawiło się wraz z fenomenalnymi sukcesami Adama Małysza. Nasz orzeł z Wisły broni nie składa i zapowiada, że skakał będzie dotąd, dopóki sprawiać mu to będzie przyjemność. Na zawody Pucharu Świata, które zawsze w styczniu odbywają się w Zakopanem przybywają całe tłumy wielbicieli skoków i nigdzie indziej, jak w naszym Zakopanem właśnie nie ma takiej atmosfery podczas zawodów.